Wczoraj o godzinie 13:17 Agnieszka zdobyła Matterhorn (4478 m.) . teraz już bezpiecznie zeszli całą ekipą i regenerują się w Zermatt.
Wielkie GRATULACJE :-)

Długie (a czasem nawet krótsze) biegania często stają się dość monotonne. Nie zawsze jest ktoś z kim można pogawędzić a muzyka nie wystarcza. Ja przeważnie słucham sobie podkastów. W skrócie są to audycje, ale różniące się tym od radiowych, że można je sobie słuchać kiedy ma się czas i ochotę. No i oczywiście zatrzymywać, przewijać, itp. Istnieją podkasty na każdy temat, w tym także o bieganiu (chociaż takowych po polsku brak). Można także "zasubskrybować" i wtedy każdy nowy odcinek ściągnie nam się automatycznie.
kończy :) czyli przekraczanie mety na zawodach czy wchodzenie do domu po skończonym treningu, no i oczywiście aspekt towarzyski biegania, o medalach nie wspominając:) Niemniej, pomimo braku spektakularnych wyników, nadal zamierzam biegać! :) Najświezsza przyczyna moich ostatnich treningów (a i owszem, były takie! może nieregularne, ale były:)) na zdjęciu po prawej (na kazdym z moich ostatnich biegów treningowych przed oczami mialam nie zadną metę, ale to spiczaste cudo:)). Jutro jadę na Matterhorna 4478 m n.p.m. i jak nie wejdę to znaczy, ze za mało biegałam (tylko zła pogoda moze być jeszcze usprawiedliwieniem) :)))
Dziś dostalam w koncu oficjane zdjęcia z Berlina, do obejrzenia na picassie.Półmaraton św. Mikołaja będzie moim pierwszym razem na tym dystansie (poza treningami) i u mnie w domku narodził się następujący pomysł, aby pojechac do Torunia w sobotę od rana. Pozwoli nam to zobaczyc miasto pierników i Kopernika, dostarczyc węglowodanów z ciasta piernikowego zamiast makaronów, przenocowac i pobiec. Niezbyt drogi nocleg można zapewne znaleśc może tu http://www.hotelewtoruniu.pl/24,fort_iv-pensjonat
Może ktoś do nas dołączy może byc miło i ciekawie
| Brutto | Netto | ostatnie 197m | |
| Krzychu | 04:03:35 | 04:02:35 | 00:01:23 |
| Adas | 04:10:32 | 04:09:29 | 00:01:00 |
| Darek | 04:10:55 | 04:09:52 | 00:01:04 |
| Viola | 04:23:34 | 04:22:31 | 00:01:02 |
| Jacek | 04:44:52 | 04:42:40 | 00:01:03 |
| Karola | 04:49:58 | 04:47:46 | 00:01:10 |
ch biegów w najbliższym czasie, nie spowoduje zbytniego przemęczenia organizmu. Ale finalnie się zdecydowałam. Po następnej niedzieli dam znać czy wątpliwości były słuszne ;-) oby nie ...
ok). Bieg mnie wykończył. Wystartowałam zbyt szybko. Ewidentnie. Każda kolejna piątka była delikatnie wolniejsza od poprzedniej, jedynie na ost km wykrzesałam odrobinę sił do przyspieszenia. czyli zero dobrego rozłożenia sił.
Kto się wybiera na Biegnij Warszawo (poza Edit, Mikołajem, Jurkiem, Karolą, Ciachem, moze Gosia będzie też)?
