Do czwartku trwa na maratonach polskich I etap konkursu na zdjęcia z V Biegu Katorżnika. Zachęcam do oddawania głosów ;-) bo jest tam jedno zdjęcie Mikołaja (niestety nie to moje ulubione jak wyprzedza na finiszu) ...
Ponieważ można oddać głosy aż na 5 zdjęć, to polecam też do oddanie głosów na zdjęcia znajomej Celi :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieg katorżnika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieg katorżnika. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 1 września 2009
poniedziałek, 17 sierpnia 2009
katorżnicy - wyniki
Jurek miejsce 22/57, czas: 19min 20 sek
Ula m
Miki miejsce 53/182, czas 1h 51min 36sek (generała Polko wyprzedził o 21 min ;-) a generał podobno miał wygrać ;p )
Paweł miejsce 140/182, czas 02h 21min 37sek (i do generała tylko 9 minut zabrakło)
na fotkach:
<-- Ula z Jurkiem na mecie po lewej
Paweł i Mikołaj na startcie po prawej (ciekawe kto ich wypatrzy) -->
i jeszcze moje ulubione zdjęcie z tego biegu jak Mikołaj wyprzedza tuż przed metą
niedziela, 16 sierpnia 2009
Opowieść katorżnika
Kolejny bieg zaliczony, ale muszę przyznać, że najtrudniejszy do tej pory. Zaczęło się dość przyjemnie. Przy przedzieraniu się przez trzciny trzeba było się ustawić za tłumem, a prąd sam niósł do przodu. Gorzej zaczęło się w kanałach. Przy pierwszych dwóch skokach przeszkadzał trochę zapach i fakt, że woda była lodowata. Tam też zaczęły mnie łapać pierwsze skurcze w łydki. Ale niedługo później, zapach przestał przeszkadzać a temperatura wody przyjemnie orzeźwiała. Nawet miło było zostać ochlapanym z tyłu przez kolejnego biegacza. Dalej nie będę opisywał w szczegółach, ale w skrócie:1. bardzo fajna, oryginalna impreza,
2. w ekstremalnych warunkach człowiek jest w stanie wiele zrobić (np. wyczekiwać kiedy będzie jezioro, żeby napić się z niego wody ;),
3. w następnym bym chyba już nie wystartował :-)
4. strój po biegu poszedł do kosza (Mizuno, w których biegłem w Atenach umarły bohaterską śmiercią)
5. pachnę mułem i ściekiem (podobno ma minąć po 72 godzinach),
6. jest to pierwsza impreza, na której podczas biegu się odpoczywało.
Na finiszu, jak to ja, zacząłem machać do kibiców, a jeden z nich krzyknął "Nie machaj tylko dojdź tych co są przed tobą", więc wyprzedziłem jeszcze 2 osoby ;-)
Miałem czas ok. 1:50 i załapałem się już na medal żeliwny (za pierwsze 3 miejsca były złote, 4-10 srebrne, 11-20 brązowe).
Po biegu mam trochę poharatane ręce i bardziej nogi, ale nie jest źle. Mam też super orygianlny medal, który może skusi kogoś do pobiegnięcia w przyszłości.
Pierwsze zdjęcia są tutaj.
czwartek, 13 sierpnia 2009
wtorek, 7 kwietnia 2009
katorżnicy są wśród nas :)
cichociemni przyznawać się - kto się wybiera? bo widzę na naszej liście startów :-)
kogos w koncu te medalowe łańcuchy podkusiły ;)
kogos w koncu te medalowe łańcuchy podkusiły ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)