Prawie wszyscy biegli, ale jeszcze nikt nie napisał, więc zrobię to ja.Do tej pory kilka razy przymierzałem się do Biegu Niepodległości, ale jakoś nie udawało mi się. A że w tym roku mamy okazję ostatni raz świętować niepodległość ;-) więc udało się zmobilizować.
Pogoda nie rozpieszczała, padało przez cały czas, ale niespecjalnie przeszkadzało to w biegu. Bardziej przeszkadzały kałuże, które trzeba było omijać, ale też nie było ich tak dużo. Ja biegłem w grupie z Tomkiem i Piotrkiem. Początek pobiegliśmy wolniej niż nam się wydawało - ok. 23 minut. Drugą połówkę mieliśmy szybszą i wpadliśmy na metę w czasie netto 43:43. Okazało się, że ja start przekroczyłem ciut później (oczywiście nie było to celową taktyką ;) ) i netto byłem o 2 sekundy szybszy.
Brali także udział nasi "power chodziarze" na dystansie 4 kilometrów.
Warto także wspomnieć o Uli, która od samego rana pomagała jako wolontariuszka.
"Nasze czasy":
Jerzy - 38:07 - miejsce 127
Wiesia - 38:14 - miejsce 130
Marta + Jędrzej - 38:14 - miejsce 128
Karolina - 55:58 - miejsce 3023
Edyta - 1:05:05 - miejsce 4723
Kasia - 1:02:46 - miejsce 4211
Paweł - 52:09 - miejsce 2529
Tomek - 43:06 - miejsce 352
Piotrek - 43:06 - miejsce 353
Mikołaj - 43:04 - miejsce 354
Nie znalazłem wyniku Ilony...
Później po drodze szybka grochówka i ogrzać się do domu. Ogólnie impreza bardzo fajna!
Kilka zdjęć naszych jest tutaj.
Jeżeli kogoś pominąłem to przepraszam.